Connect with us

Hi, what are you looking for?

Analiza

Sekularyzacja w Polsce. Szansa czy zagrożenie dla Kościoła?

KOŚCIÓŁ I ZMIANY SPOŁECZNE ▪ Analiza programów partii politycznych przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi pokazuje, jak bardzo postępuje sekularyzacja. I wskazuje, że Kościół musi nauczyć się prowadzenia własnej działalności duszpasterskiej w społeczeństwie i kulturze silnie spluralizowanej. Swe racje musimy tłumaczyć w formie otwartego dyskursu na forum debaty publicznej

Partie polityczne a temat Kościoła

Było kwestią czasu, gdy opowieść o sekularyzacji stanie się jednym z tematów polskiego dyskursu publicznego; zyskuje ona na znaczeniu także wśród polskiej klasy politycznej, zajmując (wciąż jeszcze) poczesne miejsce na liście wyborczych postulatów. Dopiero co zakończona kampania wyborcza (październik 2023) jest tego dobitnym potwierdzeniem. Już choćby pobieżna analiza programów wszystkich pięciu parlamentarnych ugrupowań dowodzi ważkości tematu, choć z zadziwiająco zróżnicowanym rozkładem akcentów. Otóż to właśnie w ofercie obecnie rządzącej koalicji znaleźć można jednoznacznie brzmiące postulaty dotyczące najszerzej pojętego sekularyzmu, tj. relacji Kościół-Państwo, miejsca religii w życiu publicznym czy rozwiązań w dyskutowanych kwestiach światopoglądowych. Pozostałe opozycyjne obecnie partie „mówią” na ten temat niewiele bądź wcale.

Koalicja Obywatelska (KO) własny program wyborczy przedstawiła pod hasłem 100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów! Listę tytułowych konkretów otwiera postulat dotyczący refundacji z budżetu państwa – w kwocie 500 mln zł – zabiegu in vitro. W innym miejscu mowa jest o aborcji, która do 12 tygodnia ciąży ma być „legalna, bezpieczna i dostępna. Żaden szpital działający w ramach z NFZ nie będzie mógł zasłonić się klauzulą sumienia i odmówić zabiegu”. Zapewniono także o dostępie do „antykoncepcji awaryjnej” bez recepty. Odrębny rozdział w programie KO stanowi grupa zagadnień zatytułowanych „świeckie państwo”, gdzie zapisane zostały cztery postulaty: likwidacja Funduszu Kościelnego, wykreślenie oceny z religii ze świadectw szkolnych, obowiązek planowania religii w szkołach tylko na pierwszej lub ostatniej lekcji oraz wprowadzenie zakazu finansowania z pieniędzy publicznych „działalności gospodarczej diecezji, parafii, zakonów i innych elementów gospodarczych Kościołów i związków wyznaniowych, z wyłączeniem działalności służącej celom humanitarnym, charytatywno-opiekuńczym, naukowym i oświatowo-wychowawczym”. Wokół kwestii światopoglądowych oscylują nadto postulat zniesienia zakazu handlu w niedziele oraz deklaracja wprowadzenia ustawy o związkach partnerskich. Zagadnienia miejsca religii w życiu publicznym dotyczy także zapis na temat wysokości opłat z tytułu korzystania z cmentarzy wyznaniowych, która ma być regulowana przez samorządy. „Opłaty te nie mogą być okazją do nieuzasadnionych podwyżek wprowadzanych decyzją parafii lub diecezji”.

Podobne postulaty odnaleźć można na liście 12 gwarancji Trzeciej Drogi. Polska 2050 Szymona Hołowni oraz Polskie Stronnictwo Ludowe (wraz z sojusznikami) zapewniają o odwróceniu skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. ws. dopuszczalności przerywania ciąży oraz zapowiadają rozpisanie referendum w tej sprawie (propozycja ta znalazła się także w manifeście Wspólna lista spraw). Zapowiedziano dofinansowanie in vitro z budżetu państwa. Za konieczność uznano „oddzielenie Kościoła od Państwa po rządach PiS zgodnie z przepisami Konstytucji, w duchu idei zawartych w jej preambule, która określa Rzeczpospolitą jako wspólnotę ludzi wierzących i niewierzących oraz odwołuje się zarówno do kultury chrześcijańskiej jak i wartości humanistycznych”.

Więcej na temat idei sekularyzmu i propozycji dotyczących relacji Kościół-Państwo znalazło się w Rozwiązaniach programowych Polski 2050 Szymona Hołowni. Zapowiedziano w nich likwidację Funduszu Kościelnego oraz zastąpienie finansowania kościołów i związków wyznaniowych z budżetu dobrowolnym odpisem podatkowym. Ponadto ma zostać powołana specjalna grupa prokuratorów, która miałaby się zajmować „prowadzeniem śledztw w konkretnych przypadkach przestępstw pedofilii popełnionych przez duchownych oraz ich ukrywania”. Z kolei o lekcjach religii i wymiarze, w jakim miałyby się odbywać, decydować ma wspólnota szkolna („rada szkoły w konsultacji z radą rodziców, radą pedagogiczną i samorządem uczniowskim”). Kolejne z postulatów to zapowiedź zniesienia nakazu ścigania z urzędu przestępstw dotyczących obrazy uczuć religijnych, likwidacja funkcji oficjalnych kapelanów (z wyjątkiem Wojska Polskiego, Policji i Straży Granicznej) oraz powołanie komisji, której celem będzie szczegółowe zbadanie wszystkich nieprawidłowości finansowych między państwem a kościołami i związkami wyznaniowymi.

Trzeci z członków rządzącej koalicji – Nowa Lewica – w ramach szeroko rozumianych postulatów światopoglądowych zapisanych w rozdziale Równość i szacunek proponuje prawo do przerywania ciąży do 12 tygodnia, legalizację marihuany i amnestię dla osób karanych za jej posiadanie oraz wprowadzenie instytucji związków partnerskich niezależnie od płci. Ponadto mowa jest o ułatwieniach w zakresie prawnej i medycznej procedury uzgodnienia płci, zakazu tzw. „terapii konwersyjnych” oraz zaostrzenie kar za przestępstwa związane z nienawiścią na tle orientacji psychoseksualnej i tożsamości płciowej. W odniesieniu do „świeckiego państwa” zapowiedziano wypowiedzenie konkordatu, wyprowadzenie religii ze szkół i zaprzestanie finansowania z publicznych środków wynagrodzeń katechetów, wprowadzenie zasady neutralności religijnej urzędów oraz instytucji państwowych, uchylenie zapisów Kodeksu karnego o obrazie uczuć religijnych. Zapowiedziano także likwidację Funduszu Kościelnego, usunięcie ustanowionego dla kościołów wyjątku od zakazu nabywania ziem rolnych oraz wprowadzenie wymogu ewidencjonowania przychodów kościołów i związków wyznaniowych. W ramach walki z pedofilią padła zapowiedź zajęcia się „systemową odpowiedzialnością Kościoła katolickiego za przemoc seksualną księży wobec dzieci i za tuszowanie tej przemocy przez hierarchów”. Służyć ma temu m.in. zabezpieczenie kościelnych archiwów na potrzeby śledztw. Ponadto postuluje się likwidację klauzuli sumienia, łatwiejszy dostęp do leków antykoncepcyjnych, wprowadzenie publicznego programu leczenia niepłodności (w tym przez in vitro) oraz uproszczenie procedury rozwodowej.

Na tak zarysowanym tle dziwić może brak równie czytelnych postulatów w odniesieniu chociażby do relacji Państwo-Kościół w ofercie wyborczej dwóch pozostałych partii, odwołujących się przecież do nurtów prawicowych – narodowych i konserwatywnych. Program Prawa i Sprawiedliwości, zatytułowany Bezpieczna przyszłość Polaków, to – w warstwie aksjologicznej – głównie manifest podkreślający historyczną rolę Kościoła katolickiego w Polsce oraz społeczne znaczenie wartości chrześcijańskich. Wskazano także na fundament rodziny opartej „na trwałym związku kobiety i mężczyzny”, która jako taka „w swym monogamicznym i trwałym kształcie jest niemożliwa do zastąpienia”. Za niedopuszczalne uznane zostało „zabijanie dzieci nienarodzonych” przy jednoczesnej wyraźnej deklaracji o niewprowadzaniu dyscypliny partyjnej w głosowaniach światopoglądowych.

Z kolei w programie Konfederacji Wolność i Niepodległość, zatytułowanym Konstytucja Wolności. Program wyborczy 2023, nie znalazło się choćby jedno odniesienie do religii, szeroko pojmowanych kwestii światopoglądowych czy próby nowego rozpisania relacji między państwem a Kościołem.

W tym kontekście zasadnym jest szukać przyczyn oraz pytać o przewidywane skutki postępującej w Polsce sekularyzacji.

“Religijność więdnie, przez co staje się coraz bardziej prywatna”

Osławiona idea, że „religia nie jest już tym, czym była dawniej”, znajduje swoje oparcie empiryczne w przeprowadzanych sondażach i publikowanych analizach. Kościół katolicki w Polsce jest już bardzo daleki od wywierania takiego wpływu społecznego, jak to miało miejsce jeszcze 20-30 lat temu. W coraz większym stopniu młodzi nie zgadzają się z katolickim poglądem na szereg spraw moralnych. Religia nie odgrywa już takiej roli w życiu Polaków jak dawniej, zarówno w wymiarze publicznym, jak i prywatnym. To właśnie tę sytuację dyskontują politycznie obecne partie. A przyczyn tego stanu rzeczy wskazać należy kilka.

Katolicyzm, niegdyś oficjalnie wspierany przez państwo i z nim utożsamiany, coraz wyraźniej staje się dobrowolnym wyborem, stanowiąc przy tym mniej istotną część życia prywatnego. Instytucjonalne zróżnicowanie i fragmentaryzacja życia społecznego prowadzą m.in. do utraty przez instytucje religijne decydującego wpływu na definiowanie dewiacji oraz zdolności do ich kontrolowania. Dziś decydują o tym niezależne sądy i medyczni specjaliści: dewiacja zdefiniowana została jako choroba, zaś ostracyzm traktowany jako środek kontroli społecznej zastąpiono terapią.

Zauważalny jest rozmach procesu uspołecznienia, który zdominował lokalny dotychczas poziom uwarunkowań i organizacji życia. Tym samym polska parafia musi konkurować nie tylko z innymi organizacjami religijnymi, ale z globalną telewizją, sportem, polityką czy nowymi formami rozrywki.

Nie pomaga polskiemu katolicyzmowi także prywatyzacja, tj. spychanie religii do sfery prywatnej, a to oznacza (narastający) sprzeciw wobec odgrywania przez Kościół roli politycznej. O ile pozwala się religii wpływać na indywidualną moralność, to nie ma już tej zgody dla prób kierowania polityką publiczną: jeśli jest przyjęte uczestnictwo duchownych w świętach narodowych i posługa w trakcie publicznych uroczystości, to ich obecność winna mieć charakter co najwyżej „dekoracyjny”, nigdy zaś kluczowy.

Wśród „winnych” tego stanu rzeczy wymienić należy przede wszystkim narastający pluralizm: nowoczesne polskie społeczeństwo gromadzi ludzi o licznych i odmiennych poglądach, oczekując przy tym, że wszyscy odnosić się będą do siebie z należnym szacunkiem i tolerancją dla różnic. Przemija postać polskiego świata, który wypełniali ludzie wierzący podobnie i nie kwestionujący wierzeń swej własnej grupy. To, co niegdyś było nie do pomyślenia, obecnie staje się normą: różnorodność. Do tego należy dodać racjonalizację: otóż między racjonalną nauką, organizacją czy prawem a religią istnieje (zdaniem wielu) wyraźny rozdźwięk. I nie jest dla nich ważne, czy tak jest faktycznie: po prostu, według tego przekonania żyją, działają i głosują. Inna sprawa, że przezwyciężaniu tego wyimaginowanego dysonansu nie sprzyja niski poziom wiedzy (także religijnej) ogółu polskich katolików. Osobista religijność ustępuje miejsca w życiu publicznym na rzecz racjonalnego podejmowania decyzji. Tym samym religijność więdnie, przez co staje się coraz bardziej prywatna: owszem, poglądy religijne mogą nadawać sens prywatnemu życiu naukowców, polityków czy biznesmenów, ale ich pracą rządzi racjonalność.

Jaka przyszłość?

W warunkach tak dynamicznych zmian społecznych Kościół w Polsce jest zmuszony do stawiania czoła wyzwaniu światopoglądowemu ze strony kultury świeckiej. Wynik ostatnich wyborów parlamentarnych (jak i poprzedzająca je kampania) uczyniły pilną potrzebę uczenia się prowadzenia własnej działalności duszpasterskiej w społeczeństwie i kulturze silnie spluralizowanej. Własne racje Kościół musi więc tłumaczyć w formie otwartego dyskursu na forum debaty publicznej. Potrzebny do niej autorytet winien budować przez dobrowolne oddzielenie się od państwa i zbliżenie do świeckiego humanizmu. 

Należałoby zatem przekształcić ochronę swoich partykularnych przywilejów w obronę godności ludzkiej i promocję wolności religijnej jako uniwersalnego języka praw człowieka. W ten sposób Kościół zyskuje kolejną szansę odnalezienia własnego miejsca na współczesnym zsekularyzowanym forum, tym razem w obronie instytucjonalizacji praw uniwersalnych, tworzenia sfery publicznej i wpływania na mechanizmy demokratyczne. Rezygnując z aspiracji do bycia instytucją państwową (kojarzoną z przymusem), Kościół w Polsce stać się może (powinien!) ważnym podmiotem społeczeństwa obywatelskiego, gdzie poza uzasadnioną krytyką niektórych z jego form włącza się w doskonalenie rzeczywistości, która należy do Chrystusa (por. Kol 2,17).

logo-detail
1 Komentarz

1 Komentarz

  1. Fundacja Odtworzeniowa Dziedzictwa Narodowego

    4 stycznia, 2024 at 8:33 am

    Niestety jak zwykle podane przyczyny w ogóle nie dotykają problemu. A więc co za tym idzie i proponowane rozwiązania będą nieskuteczne.

    Istnieje gigantyczny brak relacji społecznych, atomizacja, chaos. Tzw “demokracja” to jedynie usankcjonowanie prawa najsilniejszego. Obowiązują prawa dżungli – ta w sferze gospodarczej jak i światopoglądowej. Kto potrafi oszukać więcej osób – ten wygrywa. Tak skonstruowany świat jest środowiskiem wszelkich możliwych patologii, zła, smutku, biedy, samotności.

    Kluczową rolę w tej deprawacji ludzkości odgrywa egocentryzm, nauka, kultura, psychologia skupiona przez emocje na sobie samym. Rozwijają się wszelkie nurty w których relacje buduje się na podobieństwa to siebie, na “asertywności” wobec wszelkiej różnicy. Wszelkie filmy od najmłodszych lat kształtują myślenie “skup się na tym co czujesz” – zamiast “skup się na relacji z drugim człowiekiem.”

    I tutaj jest odpowiedź na pytanie jak należy przeciwdziałać. Należy robić wszystko aby budować relacje, tworzyć mosty, wspierać własność wspólną (także tę państwową). Relacje społeczne i własność państwowa jest zawsze konkurencją dla silnej prywaty, egoizmu, populizmów, korporacji i mafii. To na relacjach buduje się wspólnotę Kościoła, rozwija religijność, pogłębia wiarę.

    Rozwijanie i inspirowanie relacji nie może się ograniczać tylko do sfery duchowej. Musi mieć miejsce w sferach świeckich i to też jest rolą Kościoła. Nie można się zamykać w gettach, zajmować się tylko “swoim wnętrzem”. Tysiące możliwych działań są lekceważone przez parafie i Kościół. Zaprzepaszczane są szanse na wiele działań. A przecież można tworzyć różnego rodzaju kluby zainteresować religijnych i nie tylko, przychodnie wsparcia, laboratoria dla młodzieży, rozwijać gry zespołowe, dzielnicowe ogrody ziołowe i mnóstwo innych pomysłów.

    Nasza Fundacja zajmuje się jednym z takich tematów od lat – genealogią rodziną. To silne spoiwo podtrzymujące relacje – zarówno w rodzinie jak i w kręgach zainteresowań. Co więcej metoda nawiązująca do słów Jana Pawła II o “genealogia divina”. I widzimy że to działa – ale to tylko kropla w morzu potrzeb.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Copyright © 2023 Catolico & Stacja7.pl. Strona stworzona przez Stacja7.pl.